• Wpisów:17
  • Średnio co: 115 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 15:44
  • Licznik odwiedzin:1 627 / 2082 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witam Was moi drodzy
Dziś pierwszy wpis poświęcony kuchni. Na początek chciałabym osłodzić Wasze podniebienia i tym zachęcić do czytania kolejnych wpisów, ale również pokazać jak szybko i sprawnie osłodzić sobie dzień> Dzisiejszym "daniem głównym" będzie dobrze znany creme brulee. Jest on bardzo prosty w przygotowaniu i nie zajmuje wiele czasu na przygotowanie. Potrzebne nam będą:

-600 ml śmietany kremówki
-1 laska wanilii (ja dodaję półtorej)
-8 żółtek
-3 łyżki białego cukru (ze względu na to, że kocham słodycze dodaję 4,5 łyżeczki, ale ciii!)
-5 łyżek cukru trzcinowego

Kiedy mamy już potrzebne składniki przechodzimy do przygotowania, ale przed należy pamiętać, że naczynie, w którym krem będzie przygotowywany należy schłodzić, najlepiej włożyć na około pół godziny do zamrażalnika.
Po wyjęciu przechodzimy do części głównej

1. Do rondelka wlewamy śmietanę i dodajemy laskę wanilii (wanilię przekrawamy na pół, tępą stroną noża wydrążamy ziarenka i dodajemy je do śmietany z przepołowioną laską wanilii oczywiście), następnie wszystko razem doprowadzamy do wrzenia.
2. W osobnej misce ubijamy żółtka i cukier, nie przestając dolewamy zagotowaną śmietanę z ziarenkami (laskę wyjmujemy i zachowujemy).
Gdy wylejemy już całą śmietanę myjemy garnek, wycieramy i przelewamy do niego zawartość miski, znowu dodając laskę wanilii, którą wcześniej wyjęliśmy (gdyby w kremie pływały większe kawałki wanilii najlepiej jest przecedzić to przez sitko na tym etapie, aby później nie było problemów, a co ważniejsze deser udał się nam taki, jaki powinien być).
3. Naczynie ponownie stawiamy na ogniu, średnim, lub wolnym i delikatnie mieszamy, aż uzyska pożądaną konsystencję (Powinien być aksamitnie kremowy). Gdyby chciał się zważyć od razu stawiamy naczynie w zimnej wodzie, aby zatrzymać proces.
4. Kiedy masa będzie już odpowiednio gęsta, przelewamy do innego naczyńka, lub naczynek, gdybyśmy chcieli serwować nasze popisowe danie gościom Następnie odstawiamy do ostygnięcia i wkładamy do schłodzenia do lodówki.
5. Po wyjęciu krem posypujemy brązowym cukrem i przypalamy palnikiem, aby uzyskać chrupiącą na wierzchu skorupkę, lub stawiamy naczynie z deserem na dobrze rozgrzanej górnej grzałce piekarnika (około 200-250 stopni) dosłownie na parę sekund, aż cukier się skarmelizuje.
6. Możemy ponownie schłodzić deser, ale pamiętajmy, że przed podaniem deser musi postać w temperaturze pokojowej (minimum 20 min)

SMACZNEGO!!
 

 
Piątek! Można rzec WRESZCIE!
Ale co z tego, skoro i tak muszę wcześniej wstać. Mam zawody w siatkówkę, więc niestety nie odeśpię tego tygodnia Ale cóż, mam nadzieję, że wygramy i nie zawiedziemy naszego Trenia Także dziewczyny z mojej drużyny! Mobilizujemy się i wygrywamy mecz! A wy trzymajcie za nas kciuki!! W końcu każde wsparcie dobre. Chcę Wam podziękować za to, że tak miło prowadzi mi się tego bloga, dzięki Wam oczywiście. Jeżeli ktoś czyta moje wpisy jest mi jeszcze milej i bardzo mnie to cieszy, być może ktoś ma podobne problemy, poglądy. Jeśli mam swoich czytaczy to chcę Was poinformować, że już niedługo na moim blogu będziecie mogli zobaczyć przepisy kulinarne na różne słodkości, baaardzo proste w wykonaniu, ale również propozycje na obiadki, czy romantyczne kolacje dla ukochanego bądź ukochanej
W takim razie mam nadzieję, że pomysł się Wam podoba i uzbiera się jakaś mała grupka ludzi, która będzie mi podsuwać nowe pomysły na "zagospodarowanie" mojego bloga. 3majcie się cieplutko, miłego dnia Pingerowicze
 

 
http://poznajprawde.net/
Jest to strona ujawniająca całą PRAWDĘ o otaczającym nas świecie. Proszę was, otwórzcie oczy i wejdźcie na tą stronę. Nie olewajcie tego, co jest naprawdę ważne!! Zauważcie to, że na świecie żyje SIEDEM MILIONÓW ludzi, większość z nich uzależniła się od komputera, internetu, gier komputerowych, telewizji. Większość, żeby nie powiedzieć WSZYSCY są manipulowani, są marionetkami dla ludzi rządzących tym światem. Politycy, prezydenci, premierzy przedstawiają nam społeczność XXI w. w jak najlepszym świetle, a my dajemy sobie to wmawiać! Prawda jest taka, że cofamy się w rozwoju, nie mamy konkretnego zajęcia, bo komputer przysłania nam świat! Dlaczego teraz jest tak mało ludzi wykształconych, a aż 60% to bezrobotni? Pomyśleliście?! Ludzie, nie dajmy sobie odebrać tego, co najcenniejsze! Marzenia, wyobraźnia! Dlaczego kiedyś wystarczył koc, by zrobić z tego "bazę"? Bo dzieci miały wyobraźnię, teraz jest jej brak! Kiedyś było naprawdę bardzo mało uczniów, którzy się nie mieli zbyt dobrych wyników w nauce, teraz i tak ma się gorsze, z czego są to same lepsze wyniki!! Nie pozwólmy, bo parę, paręnaście, parędziesiąt, może paręset osób na tym świecie manipulowało mieszkańcami Ziemi, którzy liczą AŻ 7 MILIONÓW! Spróbujmy odłożyć na jeden, dwa dni komputer, telewizor, wyjść na dwór, poczytać książkę, być miłym, uprzejmym dla ludzi. Spróbujmy, taki mały gest, a uwierzcie, działa!!
 

 
Witam wszystkie Pingergi po (bardzo) długiej przerwie
Jak same wiecie dziś dzień kobiet, więc chłopcy, nie chcę Wam nic narzucać, ale może pasowałoby zrobić prezent swojej ukochanej?
Nie pogardzimy biżuterią, czy nowym ubraniem, a nowe buciki wywołają jeszcze większy zachwyt>
A teraz chciałabym zadać pytanie dziewczynom, które uprawiają sport i jeżdżą na zawody... Już za dwa miesiące jadę na zawody w biegach, pchnięciu kulą i rzucie dyskiem. Zamierzam kupić nowe buty, ale koniecznie chcę takie, na których się nie zawiodę i będą mi służyły przez parę lat. Macie może jakąś ulubioną firmę sportową? Co myślicie o firmie "Asics"? Proszę Was o odpowiedzi, najlepiej od zaraz>



Dzisiaj dzień kobiet więc cycki w górę
i odrzuć z twarzy gradową chmurę,
niech żyje cellulit i kurze łapki,
bo i tak jesteśmy fajowe babki!


Dzisiaj dzień kobiet, więc cycki w górę
i odrzuć z twarzy gradową chmurę,
niech żyje cellulit i kurze łapki,
bo i tak jesteśmy fajowe babki!
 

 
Witam wszystkich! DOTRWAŁAM! Nie wiem jak, ale dałam radę. Dojechałam! I cieszę się, że już nie jadę w tak daleką podróż autokarem, w dodatku z nieczynną toaletą pokładową ze względu na warunki pogodowe. JA ZA TĄ TOALETĘ PŁACĘ! Niech odmrażają, ogrzewanie zamontują! Co mam marznąć załatwiając się na zewnątrz przy trzydziestostopniowym mrozie. W ten poniedziałek wyjeżdżam na obóz treningowy. Już nie mogę się doczekać, choć na samą myśl, że jedziemy autobusem, aż mi się coś dzieje. Nadal czuję jak mnie tyłek boli od tych twardych siedzeń, a szyi nie czuję! Przez trzydzieści godzin praktycznie zero snu, zero ruchu, tyle co wyszłam z autokaru na postoju i od czasu do czasu położyłam głowę na nogach mojego skarbusia Dziś nic nie piekłam, nic nie gotowałam, wysiadam. Potrzebuję zregenerować siły, a dziwię się, że nic nie upichciłam, bo to mnie zazwyczaj odpręża. Ale kiedy weszliśmy do domu już czułam zapach obiadku, który właśnie zrobiła moja najwspanialsza na świecie mamusia. Tradycyjne polskie danie, żur z jajkiem i kiełbasą, a w dodatku w chlebku Zdolności kulinarne mamusia odziedziczyła po mnie > Wy też możecie wystarczy, że napiszecie jaki przepis chcielibyście, żebym wam podała, lub coś, by łatwo ozdobić stół. I zaznaczam, zdjęcie, które widzicie przedstawia żur sandomierski. Nie miałam okazji spróbować, ale moim postanowieniem jest zrobić go samej. Miłej nocy, kolorowych snów kochani.
 

 
Ferie, ach jak dobrze >
Obecnie jestem w Austrii, a konkretnie w Alpach. Marzne rano i wieczorem, a w dodatku mam komputer, ktory nie ma naszych polskich znakow, a to mnie denerwuje!! Dlatego wlasnie zalegam z wpisami... Nie jestem tutaj sama
Wraz ze znajomymi zorganizowalismy sobie wypad jeszcze dwa dni przed rozpoczeciem ferii. Jeden OGROMNY minus jest taki, ze jutro wyjezdzamy. Ponad trzydziesci godzin autokarem, nawet w piatke nie bedzie za fajnie, mozecie mi wspolczuc Ale jade ze swoim chlopakiem, takze jakos, choc kompletnie nie wiem jak to przezyje...
Mowilam wam juz ze kocham piec, prawda? Wlasnie zrobilam goracy pudding czekoladowy z bita smietana. Mniam! Jesli ktos zechce moge podac przepis, polecam!!! Gotowy w maksimum 20 min...
Poza tym robie codziennie obiadki dla moich przyjaciol i kochanego. Nie chce sie chwalic, ale wychodza mi swietnie. Dzis robie fileta z kurczaka w ciescie francuskim, faszerowany grzybami. Az mi slinka cieknie. Prosty w wykonaniu, a naprawde swietny, polecam kazdemu!!
W takim razie ja zabieram sie za obiadek, a dla was mam zdjecia puddingu oraz fileta, zeby was zachecic do zrobienia. Mysle, ze rozroznicie ktore jest ktore
Zegnam na dzis.
  • awatar LostGirl: Współczuję... Jak pomyślę, że już za tydzień trzeba wstawać, to aż mi się coś dzieje -,- Trzymaj się kobieto! ;)
  • awatar Enpitsu: moje sie właśnie skonczyły ._.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A tak przy okazji, bo się zdenerwowałam poprzednim wpisem to muzyka na rozluźnienie. Szczerze nie wiem jak dodawać filmiki, więc jeśli nie wyjdzie to wybaczcie Jestem fanką muzyki reggae, więc nie pozostaje mi nic innego jak polecić wam Boba Marleya A lalala long jest świetne!!
  • awatar LostGirl: Podoba mi się ;)
  • awatar Camille Charpentier: też kocham reggae;) wlasnie slucham tej nutki http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=GqAUB8jmpqg ;)polecam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiem, zaniedbałam się z wpisami, ale nie miałam czasu. Wywiadówka, chór, siatkówka, MÓJ CHŁOPAK. Tak, tak, dobrze widzicie! Opłaciły się te wszystkie przegrane, bo w końcu wygrałam, a wygrałam więcej niż straciłam. Jestem baaardzo szczęśliwa i już nie mam zamiaru zakładać szkoły dla zakonnic
A tak przy okazji, zmieniamy składy państwa! To całe ACTA jeszcze przeżyję, ale podatek za DESZCZ? Im się już całkiem w głowach poprzewracało. Ludzie żyją w nędzy, bo ci debile zarabiają 40 tys zł/m-c, jakieś tanie gwiazdeczki 120 tys zł na dzień, a przypuśćmy rolnik, który naprawdę ciężko pracuje, zapierdziela noc i dzień, żeby inni mieli co jeść i zarabia krocie, a tu jeszcze przyjdzie za deszcz płacić? Niedługo dojdzie do tego, że za urodzenie dziecka, czy za to, że w ogóle oddychamy przyjdzie płacić. Polska schodzi na psy, a możemy dużo więcej niż robimy, tylko nie chce się nam! Zamiast wybrać kogoś do sejmu kogoś, kto faktycznie pomoże naszemu kraju wyciągnąć nas z dołka, wybierają TUSKA, który z NUDÓW OGRANICZA NAM INTERNET! Ludzie, weźmy się w garść, jesteśmy WOLNYM krajem, nikt nie może nam niczego narzucać, mamy prawo do podejmowania decyzji SAMODZIELNIE, tak naprawdę władze państwa mają najmniej do powiedzenia, bo nic nie robią, tylko jeszcze podatki i ceny paliw podwyższają, żeby PLEBS, bo inaczej tego nazwać nie da rady, mógł na nich zapracować, a sami mogli kąpać się w kozim mleku. To ma być sprawiedliwość i RÓWNOUPRAWNIENIE? Powiedzie kur*a GDZIE? Bo ja choćbym nie wiem jak się starała widzę tylko tępe twarze przedstawicieli państwa tonące w pieniądzach, a MY stoimy u ich stóp i pomimo nierówności i KRZYWD, tak krzywd jakie nam wyrządzili całujemy ich po D*PIE! I powiedzcie mi co to za prawo? Do osiemnastki zostało mi niewiele, skończę szkołę, zacznę studiować, ale NIE TUTAJ! W tych czasach ciężko jest kogokolwiek nazwać patriotą, bo naszego państwa wręcz nie ma. Jesteśmy, bo jesteśmy, ale nas nie ma.... Ja tego do ch*ja nie pojmuję i pytam was DLACZEGO? -,-
To wszystko co chcę wam przekazać, bo gdybym zaczęła wytykać wszystkie błędy jakie popełniły nasze władze, czy jak nami pomiatają, to by mi miejsca nie starczyło, a i tak tego KUR*A nikt nie przeczyta. Poza tym moje słowa gdzieś znikną, zapomni się o nich, bo jestem jedna, a gdyby było nas więcej może moglibyśmy wziąć sprawy w swoje ręce i doprowadzić do jakiegoś ładu i składu... Ale CÓŻ...
 

 
Nie wytrzymuję! Nie dość, że nie mogę znaleźć tuniki na jutrzejszą dyskotekę, oberwałam piłką na siatce i maściłam serwy to jeszcze moja PRZYJACIÓŁKA powiedziała "temu komuś", że mi się podoba! Idę się powiesić! Oczywiście tego nie zrobię, BRAK MI ODWAGI, jak zawsze zresztą, choć czasem mam niesamowitą chęć to zrobić. Dlaczego moje życie musi tak wyglądać? Ar, zmienię orientację O.o.! Nie będzie tego problemu! Albo jeszcze lepiej, zostanę zakonnicą! Założę własną szkołę katolicką "Jak się nie zakochać" pod wezwaniem św. Bezchłopy! Dobra, postaram się ogarnąć... Uff... 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10 [...]
Dobra, (nie)ochłonęłam. LUDZIE! BŁAGAM NIECH ZNAJDZIE SIĘ MĄDRY CZŁOWIEK I ODKRYJE MASZYNĘ DO PRZYSPIESZANIA I COFANIA CZASU, BĘDĘ NIEZMIERNIE WDZIĘCZNA!!!!!! Z poważaniem Patrycja.
Jak taką wynajdą, dajcie mi znać. Teraz zamierzam popaść w błogi sen i najlepiej się nie obudzić (do jutra w pełni mi wystarczy). Żegnam
 

patrycja17
 
annpaznokcie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

patrycja17
 
asimobeauty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Nie mogę się powstrzymać!! BIORĘ UDZIAŁ W KOLEJNYM LOSOWANIU! No i oczywiście również was zachęcam do tego! Poza tym to chyba najlepsze ze wszystkich losowań, więc trzymam za siebie kciuki Wy też oczywiście możecie heh. http://asimobeauty.pinger.pl/m/9988732/konkurs-urodzinowy
 

 
No i kolejne rozdanie. Jak wspomniałam wcześniej próbuję! I was też do tego namawiam!! http://doocia.pinger.pl/m/9817081/rozdanie
 

 
Biorę udział w rozdaniu kosmetyków, szczerze mówiąc nigdy nic nie wygrałam, więc próbuję
Wy również weźcie udział w losowaniu! Kto wie, może akurat wam się poszczęści! http://annpaznokcie.pinger.pl/m/10006568/niespodziankowe-rozdanie
 

 
Tak, tak wiem, zalegam z wpisem już czwarty dzień, jednak obiecałam- napiszę.
No więc już trzeci raz z kolei piszę wam o tym "kimś". On mi się niesamowicie podoba, szczerze powiedziawszy nie widzę świata poza nim. Mam wieeelką ochotę mu o tym powiedzieć, miałam już tyle sytuacji, kiedy mogłam to zrobić, ale... Ale nie mogłam, tak jakby coś blokowało mnie od środka. Nienawidzę tego uczucia! I tu właśnie mam do was taką małą prośbę... Chciałabym, abyście podpowiedziały mi co mam zrobić, żeby znaleźć w sobie odwagę, przełamać się i mu o tym powiedzieć Będę wam niezmiernie wdzięczna!!!!
No, to chyba wszystko, tzn. miałam Wam coś jeszcze napisać ale przez niego zapomniałam heh.
W takim razie do jutra. (?)
 

 
Zbliża mi się koniec I semestru, nie jestem zadowolona ze swoich ocen, a szczególnie z matematyki. Powiem szczerze, matma mi nie idzie, choć w sumie to za mało powiedziane. Wychodzi mi na koniec między 2, a 3!!!
Ale mniejsza oto, poprawię się w przyszłym semestrze (w której klasie jeszcze nie wiem ). A tak poza tym, pisałam Wam w poprzednim wpisie, że podoba mi się pewien "ktoś". No więc ten ktoś zaprosił mnie do kina! Niestety musiałam odmówić, chodzę na chór i siatkówkę, więc nie mam czasu się z nim spotkać... Tak, wiem, głupio robię, ale nie chcę zaprzepaścić tego dla chłopaka, jeśli mu zależy, to zaczeka, tak? Ale odejdę od tematu. Upolowałam świetne buty na przecenie od Deezee, 99 zł z przesyłką! Pochwalę się nimi dziś dziewczynom na chórze Ok, czas mnie goni, muszę odrobić lekcję i spadać! Wieczorem zacznę nowy temat, gwarantuję, że będzie ciekawy. A tu zdjęcie butów i coś na kształt mojej radości z okazji ich posiadania heh.
 

 
Cześć, nazywam się Patrycja, mam 17 lat i mieszkam w małej miejscowości w województwie podkarpackim. Mój ulubiony kolor to zielony. Mam 1,76 m wzrostu, niebieskie oczy i naturalne blond włosy. Wiem, niepotrzebnie to wszystko tutaj wypisuję, ale zauważ, że od dziś będę tego bloga traktować jako pamiętnik, więc powierzając Ci, drogi czytelniku moje sekrety chcę, abyś cokolwiek o mnie wiedział....
Kocham podróże, to stanowczo moja pasja, jednakże uwielbiam również fotografować. Być może od czasu do czasu zamieszczę tutaj parę moich "dzieł". Jestem kreatywna, kiedy podejmuję jakiekolwiek działania np. zapisuję się na siatkówkę (a to akurat prawda, siatkówka jest nawet wyżej niż podróże na mojej "liście" to staram się spełniać w tym jak najlepiej. Śpiewam w chórze, maluję, ale również nie brakuje mi czasu dla moich wspaniałych przyjaciół. Nie mam chłopaka, choć od dłuższego czasu podoba mi się pewien "ktoś", jednak nie mam odwagi mu o tym powiedzieć, czasem naprawdę bym chciała, ale zwyczajnie nie potrafię...
Działam w kole "Caritas". Współczuję dzieciom Afryki, walczącym o przetrwanie, ale również innym potrzebującym, którzy nie mają takiego życia jak my, choć większość z nas na nie narzeka...
Może to wszystko na dziś, poznaliście mnie trochę, znacie moje zainteresowania, pasje, jutro poznacie więcej.