• Wpisów: 17
  • Średnio co: 137 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 15:44
  • Licznik odwiedzin: 1 905 / 2472 dni
 
patrycja17
 
LostGirl: Witam wszystkich! ;) DOTRWAŁAM! Nie wiem jak, ale dałam radę. Dojechałam! I cieszę się, że już nie jadę w tak daleką podróż autokarem, w dodatku z nieczynną toaletą pokładową ze względu na warunki pogodowe. JA ZA TĄ TOALETĘ PŁACĘ! Niech odmrażają, ogrzewanie zamontują! Co mam marznąć załatwiając się na zewnątrz przy trzydziestostopniowym mrozie. W ten poniedziałek wyjeżdżam na obóz treningowy. Już nie mogę się doczekać, choć na samą myśl, że jedziemy autobusem, aż mi się coś dzieje. Nadal czuję jak mnie tyłek boli od tych twardych siedzeń, a szyi nie czuję! Przez trzydzieści godzin praktycznie zero snu, zero ruchu, tyle co wyszłam z autokaru na postoju i od czasu do czasu położyłam głowę na nogach mojego skarbusia :* Dziś nic nie piekłam, nic nie gotowałam, wysiadam. Potrzebuję zregenerować siły, a dziwię się, że nic nie upichciłam, bo to mnie zazwyczaj odpręża. Ale kiedy weszliśmy do domu już czułam zapach obiadku, który właśnie zrobiła moja najwspanialsza na świecie mamusia. Tradycyjne polskie danie, żur z jajkiem i kiełbasą, a w dodatku w chlebku :p Zdolności kulinarne mamusia odziedziczyła po mnie  >:D Wy też możecie wystarczy, że napiszecie jaki przepis chcielibyście, żebym wam podała, lub coś, by łatwo ozdobić stół. I zaznaczam, zdjęcie, które widzicie przedstawia żur sandomierski. Nie miałam okazji spróbować, ale moim postanowieniem jest zrobić go samej. Miłej nocy, kolorowych snów kochani. :)

Nie możesz dodać komentarza.